SIMON MONTEFIORE • „SASZEŃKA”

Pasmo nieprzewidzianych zdarzeń może sprawić, że ze szczytu spadniemy na samo dno. Dno pełne udręki i pytań bez odpowiedzi. Czuć jedynie upokorzenie, pewnego rodzaju zaskoczenie. Czy właśnie wtedy zaczynamy żałować, że poszliśmy złą drogą?

„Saszeńkę” przeczytałam dość dawno temu, ale nadal robi na mnie wrażenie. Ogromne wrażenie, pełne wzruszeń. Lubię powieści, których akcja osadzona jest w Rosji. Simon Montefiore niezwykle mnie zauroczył, bo nakreślił historię przekonywującą i wartą uwagi.

Książka jest podzielona na trzy segmenty. Poznajemy szesnastoletnią Aleksandrę, dziewczynę pochodzącą z bogatej i wpływowej rodziny. Niestety, coś zaczyna się zmieniać, a bohaterka czuje coraz silniejszy pociąg do bolszewickich haseł. W zbliżaniu do rewolucyjnych idei pomaga jej wujek. Inteligentna i ambitna Saszeńka angażuje się w działalność konspiracyjną samą sobą, trafia do więzienia, ale finalnie nadchodzą ogromne zmiany. Po pewnym czasie Aleksandra może cieszyć się spokojem. Razem z mężem są oddani Stalinowi, nie zauważają terroru, który rozszerza się na cały Związek Radziecki. W końcu i oni, prawdziwi bolszewicy, uznani są za zagrożenie. Wywołuje to lawinę przerażających wydarzeń, których powody ujawnione są w trzeciej części książki, dziejącej się już współcześnie.

Na temat fabuły więcej nie napiszę, nie chcę zdradzać szczegółów. A jest ich całkiem sporo. Simon Montefiore stworzył powieść pełną rozmachu, z precyzją odtworzył czasy, gdy to nie można było zaufać nawet samemu sobie. Postaciom historycznym nadał bardzo realistyczny rys. To lektura zatrważająca, ale też skłaniająca ku przemyśleniom. Żałuję jedynie, że polskie wydanie jest nieco nieporęczne — duże i ciężkie, ale i liczba stron jest imponująca, więc poniekąd rozumiem skąd ta waga. Może to i lepiej, bo „Saszeńka” ogromnie porusza i warto się skupić. Najlepiej wieczorem, w ciszy i spokoju.

Wiem, że „Saszeńka” nie każdemu przypadnie do gustu, więc polecam ją głównie osobom, które lubią książki pełne emocji. Ja z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej przerażona, ale nie żałuję, bo mogłam pochylić się nad losem tysięcy anonimowych osób. Osób, które cierpiały, kochały i żyły w tak okrutnych czasach.

AUTOR • SIMON MONTEFIORE
TYTUŁ • „SASZEŃKA”
LICZBA STRON • 448
WYDAWNICTWO • MAGNUM
ISBN • 978-83-89656-46-9

10 komentarzy:

  1. Książka, która chodzi za mną już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Całość nie jest przejaskrawiona, czego początkowo się obawiałam. :)

      Usuń
  2. Lubię książki pełne emocji, także z pewnością sięgnę. Chyba przekonujesz mnie powoli do tego typu powieści! Także historia wydaje się interesująca, a nawiązania do prawdziwych zdarzeń... cud, miód, widać, że zasługuje na tak wyjątkową ocenę!
    Świetna recenzja!!!
    Zapraszam do mnie na nową recenzję drugiej części "Klątwy tygrysa"! BEZ SPOILERÓW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Bardzo lubię książki, które mają w tle prawdziwe historie. Wówczas czuję, że taka powieść jest czymś więcej.

      Usuń
  3. Nie potrafię czytać takich książek. Nie potrafię się zdystansować do historii i nie przeżywać jej, a potem jest tylko źle i mam doła. Może kiedyś w końcu znajdę sposób na odpowiednie podejście do takich pozycji, bo wypadałoby i tak w końcu je przeczytać. Same się aż o to proszą ;)

    Pozdrawiam,
    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem. Czasami mam podobne podejście. Wówczas nachodzi mnie ochota, aby zostawić książkę w połowie i wrócić do codzienności, ale zazwyczaj to mija. „Saszeńka” jest całkiem dołująca, jednak nie do końca. Czułam nie tylko smutek — pojawił się pewien rodzaj determinacji. Trudno to określić.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Dawno nie wyruszałam w literacki świat za wschodnią granicę, a widzę, że mam czego żałować. Osobiście cenię lektury, które potrafią zachwiać czytelnika i są przepełnione emocjami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Saszeńkę” przeczytałam już jakiś czas temu. Myślę, że zacznę szukać książki w podobnym klimacie — oby godnej polecenia! :)

      Usuń
  5. Masz rację, coś mi się wydaje, że ta książka przypadnie mi do gustu! Uwielbiam książki pruszające podobną tematykę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że chętnie przeczytałabym coś więcej o losach Aleksandry, ale temat się wyczerpał. :(

      Usuń