JODI PICOULT • „KARUZELA UCZUĆ”

Przyjaźń i miłość niezaprzeczalnie istnieją tuż obok siebie. Często jedno zmienia się w drugie, ale czy zawsze z dobrym skutkiem? Jak żyć, gdy o tragedię obwinia się najbliższe osoby?

Emily i Chris są nierozłączni. Ich rodzice od dawna się przyjaźnią, przyjaznym okiem patrzą na związek swoich dzieci, który stopniowo rodzi się w szkole średniej. Wszyscy liczą na wspaniałe życie, ślub Emily i Chrisa, a co za tym idzie połączenie dwóch rodzin. Niestety, dochodzi do strasznego zdarzenia, które burzy spokój. W środku nocy rozlega się dźwięk telefonu, a Melanie, matka Emily, dowiaduje się o śmierci córki. Dziewczyna zginęła od postrzału w głowę. Pojawiają się setki pytań — pytań bez odpowiedzi. Nastolatkowie byli sami, czy doszło do samobójstwa? Chris przeżył. Może to on zamordował ukochaną? Dochodzi do procesu, a wina do samego końca stoi pod znakiem zapytania. Relacje Goldów i Harte’ów stają się niezwykle napięte…

Jodi Picoult to autorka, której powieści czytam już od kilku lat. Przyznam, że wracam do nich dość rzadko, w ramach odstresowania, choć tematy, które Jodi porusza są bardzo trudne. „Karuzela uczuć” wpisuje się w ten schemat. Do sięgnięcia po tę pozycję zachęciło mnie nazwisko, dość ciekawy tytuł i ładne wydanie. Zdjęcie na okładce przedstawia się całkiem intrygująco, choć egzemplarz, który do mnie trafił był już wybrakowany.

„Karuzela uczuć” jest powieścią dramatyczną, ale znajdziemy tu też wątek kryminalny, odrobinę romansu. To bardzo interesująca mieszanka, który ostatecznie dała ciekawy efekt. Przyznam, że zdarzały się momenty, gdy musiałam odpoczywać — wyrzuciłabym kilka zbędnych scen, skupionych na dosadnym opisywaniu uczuć, ale rozumiem też, iż taki właśnie jest styl pisania Picoult. Wybaczam, jednak lanie wody było zupełnie niepotrzebne.

Bohaterowie są dobrze wykreowani, wzbudzają wiele emocji. Szczególnie Emily, którą czasem miałam ochotę przytulić, kiedy indziej nią potrząsnąć. Zagubiona dziewczyna, jednocześnie nieco egoistycznie nastawiona do życia. Jej zamknięcie w sobie sprawiło, że brutalnie zrzuciła odpowiedzialność za swoje czyny na innych. Dlaczego? O tym musicie przeczytać sami. Równie ciekawie prezentuje się postać Melanie. Kobieta, która po śmierci córki ujawniła najgorsze instynkty i całą energię poświęciła na szukanie winnego. Jodi bardzo mocno i dosadnie zobrazowała uczucia pochłaniające załamanego rodzica.

Fabuła jest pozbawiona chronologii, co początkowo wprowadza zamieszanie. Trzeba trochę się nagłowić, aby nie zgubić wątku. Picoult zadbała o spójność szczegółów, co musiało kosztować ją sporo pracy. Bohaterowie trochę tracą na wartości z kolejnymi stronami, bo ich decyzje bywały pozbawione logiki. Mimo tego — doceniam.

„Karuzela uczuć” nie jest najlepsza powieścią w dorobku Jodi Picoult i uważam, że niepotrzebnie rozciągała fabułę. Czuję, iż wiele osób może się zmęczyć gdzieś w połowie i odłożyć książkę na półkę. Powieść polecam fanom autorki, bo chyba nie jest najlepszym wyborem dla osoby, która jeszcze nie zapoznała się z resztą.

AUTOR • JODI PICOULT
TYTUŁ • „KARUZELA UCZUĆ”
LICZBA STRON • 512
WYDAWNICTWO • PRÓSZYŃSKI I S-KA
ISBN • 978-83-7839-057-2

20 komentarzy:

  1. Hmn... Opis mnie zaciekawił, ale słyszałam, że ta autorka ma na koncie wiele lepszych książek, więc chyba zacznę od tych lepszych, a dopiero potem po "Karuzelę". Pozdrawiam, Idalia ;*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór. W najbliższym czasie postaram się napisać o książce, która lepiej nadaje się na początek. :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. O tej książce jeszcze nie słyszałam, chociaż kilka innych tej autorki już przeczytałam. Tę na pewno kiedyś przeczytam. W ogóle lubię styl jej pisania i nie czytałam jeszcze niczego, co by mnie nie doprowadziło w jej tekstach do łez :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie sądzę, że „Karuzela uczuć” też przypadnie Ci do gustu. Książka jest bardzo charakterystyczna dla stylu Jodi. :)

      Usuń
  3. Zawsze chciałam przeczytać coś Jodi, ale nie wiem, za co najlepiej się zabrać, więc będę czekać, aż napiszesz coś o takiej książce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie. Napiszę już wkrótce! :)

      Usuń
  4. Powieści pani Piscoult wciąż przede mną, ale czekam z sięgnięciem po nie na odpowiedni moment ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czytanie książek Jodi Picoult najlepiej rozpocząć od kilku innych. Opiszę je już niedługo. :)

      Usuń
  5. A ja jeszcze nie znam twórczości Jodi Picoult, choć nazwisko jest mi bardzo znane. Wiem, że porusza dość trudne tematy, ale przyznam, że nie lubię w książkach braku chronologii, zaczynam się wtedy gubić. Jeżeli zacznę czytać powieści autorki, to wybiorę inną książkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również często się gubię przy takim stylu pisania fabuły. Dlatego właśnie „Karuzela uczuć” dostała dość niską ocenę. Następnym razem opiszę książki Jodi, które są bardziej godne uwagi. :)

      Usuń
  6. Znam twórczość Picoult jedynie z jej książek dla młodzieży, a po bardziej "dorosłe" powieści nie miałam okazji jeszcze sięgnąć. Prawdopodobnie nastąpi to niedługo, ale zacznę od jednej z lepszych książek tej autorki, bo słyszałam niejednokrotnie, że "Karuzela uczuć" nie należy do tych, które koniecznie trzeba przeczytać :)
    Pozdrawiam, u mnie recenzja Drugiej szansy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, u mnie odwrotnie — jeszcze nie sięgnęłam po jej powieści dla młodzieży. :) Myślę, że wkrótce się to zmieni.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Tak wiele słyszałam o tej autorce, że w końcu muszę sięgnąć po jakąś jej książkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jej twórczość przypadnie Ci do gustu. :)

      Usuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tej autorce, ale może sięgnę po książkę w najbliższym czasie ;)
    Pozdrawiam!
    http://naskrzydlachweny.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Niedługo przybliżę Wam więcej książek Jodi. :)

      Usuń
  9. Książka wydaje się ciekawa. O tej autorce słyszałam już wielokrotnie, ale jeszcze nie miałam okazji przeczytania książek napisanych przez nią. Chyba czas to nadrobić :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Picoult jest bardzo znana. Dużo dobrego słyszałam o jej książkach, jeszcze zanim sama po nie sięgnęłam. :)

      Usuń
  10. Lubię powieści tej autorki. Ma ona lepsze i gorsze książki, ale wciąż mnie do nich ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo. Czasem trafiam na te słabsze powieści, ale nigdy nie tracę sympatii do Jodi, bo jej twórczość w ogólnym rozrachunku wychodzi mocno na plus. :)

      Usuń