SARAH WATERS • „ZŁODZIEJKA”

Dwie kobiety, dwie historie — łatwo jest się pomylić, gdy ma się przed sobą jedynie cel. Nie widzimy nic poza nim, wówczas może pojawić się też ogromne zaskoczenie…

Przy okazji recenzowania średnio udanego debiutu Sary Waters obiecałam, że w końcu ją zrehabilituję. Chyba nadeszła odpowiednia pora. Tym bardziej, gdy postanowiłam wrócić do jej książek i mocniej się nad nimi pochylić.

Przyznaję, że po „Muskając aksamit” nie miałam ochoty już sięgać po twórczość Waters. Z natury jestem uparta, więc pokonałam niechęć. Było to dość trudne, bo okładka „Złodziejki” nie bardzo odpowiadała mojemu poczuciu estetyki (znowu ta okropna czcionka). Zaryzykowałam. I nie zawiodłam się! Nadmienię też, że wydawnictwo jakiś czas temu wypuściło tę książkę z inną szatą graficzną, za co muszę podziękować — o wiele lepsza, naprawdę!

Akcja dzieje się w wiktoriańskiej Anglii. Susan ma osiemnaście lat, życie jej nie oszczędzało. Dziewczyna wychowała się wśród złodziei, uczyła „fachu”— świetnie kłamie i kradnie. W efekcie spotyka Richarda Riversa, który proponuje jej współudział w zgrabnym oszustwie. Rivers zamierza podstępem poślubić siostrzenicę swego bogatego pracodawcy. Panna Maud Lilly żyje na wsi, w pewnym odosobnieniu, jako dziedziczka ogromnego majątku. Richard nie żywi do niej większych uczuć, o wiele bardziej kocha pieniądze. Małżeństwo w jego wizji powinno trwać krótko, bo planuje zamknąć Lilly w zakładzie dla obłąkanych. Sue ma zostać pokojówką, która doprowadzi mężczyznę wprost do serca Maud. W zamian dostanie pokaźną część łupu. Zachęcona tą wizją Susan trafia do Briar i otrzymuje posadę. Nie spodziewa się jednak, że ją i Maud połączy coś więcej niż zamierzała…

Powieść ma dwie narratorki. W ten sposób poznajemy punkt widzenia obu dziewcząt, co jest bardzo ciekawym rozwiązaniem. Fabuła bardzo zaskakuje, zapewniam. Z pozoru dość banalna i prosta, ale z każdą kolejną stroną dochodzi więcej zagadek i pytań. Autorka dobrze przygotowała się do swojej pracy, wiernie odtworzyła rzeczywistość Anglii. Wydaje mi się, że więcej uwagi poświęciła samej akcji, zamiast rozdrabniać się na szokowanie wulgarnymi scenami. Pomysł był bardzo dobry. Trudno więcej opisać, gdy nie chce się zdradzać faktów. Atmosfera towarzysząca książce bywa ponura, ale też tajemnicza. Sarah Waters posiada dość unikatowy styl pisania, łatwo ją rozróżnić wśród innych autorów. Uznaję to za spory plus.

Bohaterowie są bardzo wyraziści. Sue, która powinna być „tą złą” wzbudza pozytywne odczucia, trudno jej nie współczuć. Maud natomiast zadziwia — dlaczego? Tego już nie zdradzę, nie odbiorę Wam przyjemności z czytania.

Cieszę się, że postanowiłam dać kolejną szansę Sarze Waters, bo to osoba, która posiada spory potencjał. Z pewnością sięgnę po inne jej powieści. Podejdę do tego optymistycznie i założę, że poziom zostanie utrzymany.

AUTOR • SARAH WATERS
TYTUŁ • „ZŁODZIEJKA”
LICZBA STRON • 560
WYDAWNICTWO • PRÓSZYŃSKI I S-KA
ISBN • 83-7337-608-9

8 komentarzy:

  1. O, tę książkę kojarzę jako serial, który bardzo polecała mi koleżanka. Do tej pory jeszcze nie obejrzałam, a nawet nie wiedziałam, że powstał na podstawie książki! Chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast jeszcze nie widziałam serialu, ale zamierzam nadrobić. :)

      Usuń
  2. Okładka naprawdę zachwyca, nie wiem, czemu, po prostu ma coś w sobie ;)
    Buziaki i wesołych świąt! :)
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że treść również Ci się spodoba! :)

      Usuń
  3. Z twórczości Waters znam tylko "Złodziejkę" i muszę powiedzieć, że ta powieść zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Zwłaszcza przemyślna gra schematami powieści wiktoriańskiej. Cieszę się, że i Tobie przypadła do gustu i że nie zraziłaś się do autorki, pomimo złych początków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo się cieszę, że zmieniłam zdanie, bo wyczuwałam potencjał w twórczości Waters. :)

      Usuń
  4. Czytałam do tej pory tylko ,,Muskając aksamit", ale ,,Złodziejkę" mam w planie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i Tobie przypadnie do gustu. :)

      Usuń