ANGELIKA KUŹNIAK • „STRYJEŃSKA. DIABLI NADALI”

Niektóre życia idealnie nadają się, aby stworzyć z nich książkę. Pewne biografie czyta się pięknie, lekko, niczym dobrą powieść — choć często takie historie charakteryzują się też smutnymi zdarzeniami…

Zofia Stryjeńska, de domo Lubańska, urodziła się w Krakowie i na zawsze związała emocje z tym miejscem. To tu stawiała pierwsze malarskie kroki, gdy spędzała czas w sklepie swojego ojca: tworzyła karykatury klientów. W późniejszych latach jej życie nabiera wielu barw, gdy przebrana za swojego brata decyduje się na studia w Monachium. W końcu poznaje Karola Stryjeńskiego, mężczyznę jej życia, będącego przyczyną wielu uśmiechów i łez. Rodzi niechcianą córkę, czeka na syna. Jej marzenie spełnia się podwójnie, zostaje matką bliźniaków, Jasia i Jacka. I ciągle rozwija warsztat, buduje karierę, równocześnie walcząc z Karolem, kolejnymi ukochanymi i długami.

Pierwszy raz na wzmiankę o Zofii Stryjeńskiej natknęłam się jakieś dwa miesiące temu. Zaczęłam szukać, dowiadywać się i od tamtej pory niecierpliwie czekałam na to, co przygotowała Angelika Kuźniak. Wreszcie! Tuż przed Bożym Narodzeniem miałam w garści jeden z egzemplarzy. Całość zachwyciła mnie szatą graficzną, ślicznymi grafikami i zdjęciami w środku (choć są wydrukowane na „zwykłym” papierze). Za lekturę zabrałam się dopiero w okolicach Sylwestra, ale Gwiazdor był dla mnie hojny. Warto było poczekać, naprawdę.

Tak, Zofia była kobietą temperamentną. W pewnym momencie życia stwierdziła, że lubi być „Zochą” i przyznam, że taka forma jej imienia dobrze określa charakter Stryjeńskiej. Bezkompromisowa, dzika, szalona — to same komplementy, choć jej mąż z tej ostatniej cechy próbował zrobić chorobę psychiczną. Angelika Kuźniak naprawdę przyłożyła się do swojej pracy i stworzyła biografię, która może zainteresować nawet osoby, które nie przepadają za tym gatunkiem. Jak wspomniałam wcześniej, wydanie jest dobrej jakości, idealnie nadaje się nawet do przeczytania w autobusie. Choć ostrzegam, łatwo przegapić swój przystanek!

Zocha przez cały czas gromadziła mnóstwo zapisków, karteluszków, prowadziła też pamiętnik. Wszystkie te rzeczy zgromadzono w książce, co dodatkowo uatrakcyjnia historię. Autorka często oddaje głos samej zainteresowanej i uznaję to za największy atut. Stryjeńska była nie tylko utalentowaną plastyczką, ale też pisarką! Język polski, którego używała, charakteryzował się pewną soczystością. Zofia potrafiła pokazać jego piękno, wplatając określenia ze slangu, regionalizmy, delikatne przekleństwa, w tym jej ulubione „psiakrew”.

Angelika Kuźniak pokazuje nam portret kobiety rozedrganej, rozerwanej między pracą, dziećmi, miłością, wiarą, patriotyzmem. Kobiety intensywnej, która była świadoma tego, że za mało czasu i uwagi poświęciła dzieciom. Na samym końcu swej drogi Stryjeńska trafiła do Szwajcarii, gdzie zmarła. Zakończenie książki jest dla mnie i smutne, i zabawne. Myślę, że osoby, które przeczytały (lub przeczytają) będą wiedziały, co mam na myśli. Nie chcę za wiele zdradzać, choć mnie korci.

Moja ocena to osiem gwiazdek. Pierwsza pozycja w tym roku — i już zachwycająca! Uznam to za dobry znak. Przyznaję, że wcześniej nie kojarzyłam Angeliki Kuźniak, ale teraz zamierzam nadrobić resztę. Wykonała kawał dobrej roboty. Rozumiem już ten cały szum w mediach i zachwyty, a początkowo byłam sceptyczna. Polecam wszystkim! Nawet, jeśli nie przepadacie za malarstwem, bo to po prostu fantastyczne życie, które potrafi fascynować i inspirować.

AUTOR • ANGELIKA KUŹNIAK
TYTUŁ • „STRYJEŃSKA. DIABLI NADALI”
LICZBA STRON • 344
WYDAWNICTWO • CZARNE
ISBN • 978-83-8049-179-3

25 komentarzy:

  1. Bo najważniejsze to dobrze zacząć rok!
    Książka zdecydowanie nie dla mnie - wiesz dobrze, że wolę lżejsze lektury - ale Twoja recenzja jest cudowna, tak świetna, że gdybym czytywała tego typu książki, od razu popędziłabym do księgarni i ją kupiła. Mam nadzieję, że innych zachęcisz *.*
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Tajemnego ognia"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że kolejna książka bardziej Cię zainteresuje. :)

      Usuń
  2. Od pewnego czasu wczytuję się w biografie. O tej również dobre opinie słyszałam, mam nadzieję, że kiedyś przeczytam ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Bardzo dobra biografia, powinna Ci się spodobać. :)

      Usuń
  3. Nigdy nie czytałam żadnej biografii, ale czuję, że ta powieść będzie godnym startem ;) Pozdrawiam ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przełamywać swoje gusta i schematy. Ja powoli przekonuję się do fantasy. :)

      Usuń
  4. Gdzieś już mi mignął tytuł tej książki i również powiązany z zachwytami :) Nie znam twórczości Stryjeńskiej, więc raczej nie będę szukać tej biografii, jednak może kiedyś się na nią pokuszę. Gratuluję tak dobrego początku roku, oby kolejne pozycje były równie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też spotkałam się z tą książką na którymś blogu, ale recenzja nie była zbyt zachęcająca a teraz.. przeciwnie :)

      Usuń
    2. Oj, ja często trafiam na sprzeczne recenzje. Najlepiej samemu przeczytać i się przekonać. :) Muszę trochę poszperać w Internecie, jestem ciekawa zdania innych osób na temat tej książki.

      Usuń
    3. A tak odbiegając od tematu: Panno E.E. - właśnie spostrzegłam, żeś jest z Bydgoszczy. W takim razie ja pozdrawiam serdecznie z zaśnieżonego Torunia ;)

      Usuń
    4. Uwielbiam Toruń! Wybieram się za niecałe dwa tygodnie, nie mogę się doczekać. :)

      Usuń
  5. Rzadko czytam biografię, na tę raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że kolejna książka Cię zainteresuje. :)

      Usuń
  6. Właśnie ja też nie kojarzę tej pani, ale skoro Tobie ta niewiedza nie przeszkodziła w pokochaniu książki, to ja też mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle jestem ostrożna i waham się kilka razy, gdy nie znam danej osoby, ale tym razem zaryzykowałam, nie żałuję. :)

      Usuń
  7. Nominowałyśmy Cię do tagu :)
    Zapraszamy:
    http://rodzinne-czytanie.blogspot.com/2016/01/elements-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Przeoczyłam. Całe szczęście, że mi przypomniałyście. :D

      Usuń
  8. Bardzo lubię czytać biografie i ta z pewnością przypadnie mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze udany początek roku i byleby tak dalej!
    Czytać o ciekawych ludziach nigdy za wiele, a widzę, że Zocha to charakterna kobieta. Mi o takich zawsze dobrze się czyta, nigdy nie jest nudna. Będę poszukiwała tej książki i chętnie po nią sięgnę:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W okresie Bożego Narodzenia większość egzemplarzy szybko się rozeszła, ale teraz na pewno uzupełniono braki. :)

      Usuń
  10. Bardzo fajna recenzja, niestety książka raczej nie dla mnie, nie lubuję się w biografiach :/ I w ogóle nie kojarzę tej osoby
    Pozdrawiam :)
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie będę już recenzowała biografii, więc może znajdziesz coś dla siebie. :)

      Usuń
  11. Marzy mi się ta książka, jak i Papusza....bohaterki Kuźniak są niepospolite a to intryguje i przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Papuszy” jeszcze nie czytałam, ale zamierzam w najbliższym czasie. Liczę, że Angelika Kuźniak wkrótce wyda coś nowego. :)

      Usuń