MARGARET MITCHELL • „PRZEMINĘŁO Z WIATREM”

Niektórzy są bardzo nienasyceni. Szukają radości, miłości i bogactwa. Zdobywają jedno, ale tracą drugie. Co zrobić, gdy szczęście jest tuż obok, ale trudno je zauważyć? Co zrobić, gdy czas mija, a dobry los odwraca się plecami?

Scarlett O’Hara to dziewczyna, która powierzchownie ma w życiu wszystko. Pochodzi z dobrej rodziny, jest ulubienicą chłopców, nie narzeka na biedę. Jednak cieniem na jej losach kładzie się nieszczęśliwa miłość do Ashleya Wilkesa. Mężczyzna oświadcza się Melanii Hamilton, ale Scarlett nadal czuje, że to kosmiczna pomyłka. Daje upust swojej upartej naturze i w ramach zemsty poślubia brata Melanii, Charlesa. W międzyczasie nadchodzi wojna, a młody małżonek ginie. Wszystko ulega zmianie — Scarlett musi ratować rodzinny majątek, Tarę i podejmować decyzje, które wiele ją kosztują. A cały czas pojawia się i znika Rhett Butler, przystojny i o nagannej reputacji. Jak mocno wpłynie on na losy głównej bohaterki?

Nie da się zaprzeczyć, że jedyna powieść Margaret Mitchell jest klasykiem literatury. Trwale wpisana do mowy potocznej, znana prawie wszystkim. Postanowiłam, że warto ją opisać, bo niedawno ukazało się nowe wydanie — jeszcze nie miałam okazji po nie sięgnąć, ale okładka wydaje się być naprawdę piękna! Na mój egzemplarz łatwiej trafić w bibliotekach i muszę przyznać, że również zadowala. Z góry zaznaczam — to duża i gruba książka, więc warto poświęcić na nią wolne wieczory. Nie brałabym jej w podróż.

Najpierw widziałam film. Od dziecka Scarlett ma dla mnie twarz Vivien Leigh, a Rhett śmieje się głosem Clarka Gable. Po powieść sięgnęłam dopiero cztery lata temu i przyznaję — to jedna z moich ulubionych pozycji. Margaret Mitchell stworzyła prawdziwe dzieło, które prawdopodobnie będzie doceniane przez kolejne pokolenia. Cóż, liczę na to.

Podczas czytania spotykamy mnóstwo postaci, które wzbudzają wiele skrajnych emocji. Sama O’Hara niejednokrotnie mnie irytowała, aby za chwilę wprowadzić w stan skrajnego współczucia. Na czym polega jej fenomen? Na autentyczności. A bezpośredni Rhett? Uwielbiam tego mężczyznę! I śmiało sądzę, że nie ja jedna. Natomiast tło historyczne to prawdziwy majstersztyk. Autorka skrupulatnie i wyczerpująco opisuje Stany Zjednoczone pogrążone w chaosie wojny. Wiem, że wiele osób nie przepada za powieściami w tym stylu, ale zaręczam — daleko tu do nudy. Łatwo można poszerzyć swoją wiedzę, a osobiście mocno to cenię podczas lektury. Mitchell użyła plastycznego, a równocześnie łatwego języka.

Uważam, że „Przeminęło z wiatrem” nie jest książką o miłości. Uczucia krążą, ale bardziej określiłabym tę pozycję jako pokaz zmian i upadków. Przez prawie tysiąc stron obserwujemy dorastanie Scarlett, zmiany zachodzące w jej otoczeniu. Ludzie, którzy byli na górze boleśnie upadają. Trudno jednoznacznie ocenić wybory bohaterów, bo często są przyciskani do muru. Zakończenie pozostawia duży niedosyt, a widać to nawet po szeregu kontynuacji, które napisało kilku autorów. Czytałam, ale nie polecam. Nie psujmy sobie wrażenia, które tworzy „Przeminęło z wiatrem”.

Komu mogę polecić tę książkę? Każdemu. Sięgnijcie po nią i oceńcie sami, choć wierzę, że będziecie zadowoleni. Nadal jestem pełna zachwytu dla kunsztu Margaret Mitchell i szczerze ubolewam, iż pozostawiła po sobie tylko jedną powieść…

AUTOR • MARGARET MITCHELL
TYTUŁ • „PRZEMINĘŁO Z WIATREM”
LICZBA STRON • 880
WYDAWNICTWO • ALBATROS
ISBN • 978-83-7659-119-3

50 komentarzy:

  1. Powoli przekonuje się do klasyki i książkę postaram się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że może Ci się spodobać. :)

      Usuń
  2. Wiadomo; wszyscy znają, ale nie wiele osób czytało. Ja jestem w tym pierwszym gronie, ale muszę to zmienić, bo to drugie (najnowsze) wydanie tak kusi! Pozdrawiam ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, nowe wydanie jest naprawdę piękne! Sama na nie poluję. :)

      Usuń
  3. Oj muszę się kiedyś przełamać i przeczytać :) Chociaż liczba stron nieco mnie przeraża :o
    Pozdrawiam :)
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję, że czyta się bardzo szybko!

      Usuń
  4. Ja też najpierw obejrzałam film, ale wszyscy aktorzy tak genialnie zagrali, że nie przeszadzało mi wyobrażanie sobie ich podczas czytania.
    I ja też bardzo lubiłam Scarlett, chociaż czasami bywała z niej taka głupia krowa!
    Nie sięgałam po kontynuacje i chyba tego nie zrobię. Uwielbiam zakończenie tej książki, jest takie prawdziwe. I to kochane "Pomyślę o tym jutro!" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam tak rozentuzjazmowana po lekturze, że poczułam pewien niedosyt i próbowałam go czymś ugasić. Niestety, to był kubeł zimnej wody — te wszystkie kontynuacje są beznadziejne. :(

      Usuń
  5. Rodzice mi ją polecali... XD. Coś chyba w podobie, co czytałam to "Koniec wakacji" - bardzo polecam, przede wszystkim fabuła i zakończenie są o nieprzewidywalne, nie tak jak w większości książek z wątkiem miłosnym/romantycznym. Poza tym z klasyków wielbię "Winnetou" i "Robinsona Cruzoe"... <3. Jakże zróżnicowane upodobania, wiem!
    Pozdrawiam!
    naskrzydlachweny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za rekomendację! Wydaje mi się, że gdzieś słyszałam o tej książce, ale zupełnie o niej zapomniałam. :)

      Ja też bardzo lubię takie przygodowe książki, przypominają mi o dzieciństwie. :)

      Usuń
  6. Film widziałam kilkakrotnie, a książki jeszcze nie przeczytałam. Z pewnością nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam! I film, i książka są równie wspaniałe. :)

      Usuń
  7. Oglądałam kiedyś film... kiedyś. Byłam dosyć mała, przyznam, ale wtedy siedziałam wpatrzona w ekran i błagałam mamę, by kupiła mi książkę, a ona z uśmiechem odpowiadała, że jestem na nią za mała. Do teraz się do niej nie zabrałam, mam nadzieję, że to się zmieni i niedługo poznam ten klasyk literatury. Czuję, że się nie zawiodę ^^
    Świetna recenzja, coraz lepiej piszesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, teraz trochę czasu minęło i bez problemu możesz sięgnąć po tę książkę. Jestem pewna, że Ci się spodoba. :)

      Dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  8. Książki nie czytałam, filmu nie oglądałam. Z chęcią zapoznam się z powyższą pozycją.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Równie dobrze możesz zacząć od filmu. Myślę, że wiele osób właśnie dzięki ekranizacji sięgnęło po książkę. :)

      Usuń
  9. Już dawno chciałam sięgnąć po "Przeminęło..." jednak skutecznie odstraszała mnie jej objętość. Mam nadzieję, że w końcu się "przemogę" i chwycę za nią w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyta się bardzo lekko i szybko, więc nie obawiaj się i spróbuj! :)

      Usuń
  10. Klasyka w dobrym wydaniu :) Gratuluję wyboru i wytrwałości. Co następne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze się waham, ale prawdopodobnie coś o Stryjeńskiej — bardzo popularna ostatnio książka. :)

      Usuń
  11. Mam nadzieję, że kiedy już ją sobie sprawię i przeczytam, zachwycę się podobnie jak Ty. :) Film jest świetny, mam nadzieję, że książka też taka będzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii na temat powieści. Myślę, że przypadnie Ci do gustu. :)

      Usuń
  12. To książka, która uwiedzie pokolenia :) ż dziw, że nadal nie udało mi się jej przeczytać, ale podobno wszystko przede mną :) Nowy rok, to nowe możliwości a powró do klasyki zawsze jest w cenie. Swoją drogą, autorka pozostawiła jedną powieść, ale czy nie lepiej czasem pójść w jakość zamiast natrzepać 50 nic nie znaczących pozycji?
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, sama prawda. Mitchell pozostawiła po sobie naprawdę wiekopomne dzieło, bardzo emocjonalne i bliskie wielu osobom. Jednak przyznam, że chętnie przeczytałabym jeszcze więcej z twórczości Margaret. :)

      Usuń
  13. Ani nie oglądałam filmu, ani nie czytałam papierowej wersji. "Przeminęło z wiatrem" to klasyk, którego nie wypada nie znać i kajam się okropnie, że jeszcze tego nie przeczytałam. Ale wkrótce to nadrobię! Obiecuję :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę w Ciebie, na pewno szybko przeczytasz. Już jestem ciekawa Twojej opinii! :D

      Usuń
  14. W tym roku mam zamiar zacząć czytać klasyki. "Przeminęło z wiatrem" także znajduje się na liście obowiązkowych lektur 2016 roku. I prawdę mówiąc chyba najbardziej nie mogę doczekać się lektury tej powieści, ponieważ ekranizacje wielu innych klasyków oglądałam, a tutaj znam jedynie zarys fabuły, poznany dzięki kilku przeczytanym recenzjom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zazdroszczę, bo masz bardzo świeże spojrzenie na tę książkę. Dzisiaj doszłam do wniosku, że muszę więcej pisać o takich klasycznych pozycjach, bo wiele osób chciałoby po nie sięgnąć. :)

      Usuń
  15. Osobiście nie przepadam za takim typem książki, ale chciałabym sięgnąć w niedługim czasie po jakiś klasyk! :)


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/01/chopak-nikt.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opiszę jeszcze sporo takich książek, więc może któraś przypadnie Ci do gustu. :)

      Usuń
  16. Filmu nie widziałam i nie czytałam książki, ale zamierzam kupić to nowe wydanie i zapewne wkrótce przeczytam :D
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydanie jest śliczne, więc jeszcze dodatkowo wzmaga radość z czytania. :)

      Usuń
  17. Od zawsze mam dylemat, co lepsze - książka czy film? W większości wypadków łatwo mi odpowiedzieć na to pytanie (z reguły wygrywa książka), ale jeśli chodzi o "Przeminęło z wiatrem", nie potrafię zdecydować.
    Piękna jest okładka nowego wydania tej powieści (wydawnictwo Albatros) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, dla mnie film i książka są nierozerwalne w tym przypadku. Uwielbiam, chyba sobie jeszcze raz obejrzę — ten wspaniały Gable…

      Usuń
  18. Klasyka! O! To mi się przyda! :3
    Dziękuję za przypomnienie, akurat robię cykl z klasykami i szukam kolejnych celów :D

    Pozdrawiam,
    Księgarz Cmentarny

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam, ale historię znam i mam w planach poznać jeszcze bliżej. Jestem przekonana, że obraz zmian, jakie zachodzą w głównej bohaterki, wysuwa się na pierwszy plan, miłość krąży i stanowi jedynie zarys tła. Z dużą przyjemnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Dla mnie to bardzo ważne, bo sam romans mógłby znudzić czytelnika.

      Usuń
  20. Po ten klasyk jeszcze nie sięgnęłam, ale historia jest mi dobrze znana przez film:) Vivien Leigh i Clark Gable oraz to jak przedstawili losy Przeminęło z wiatrem uważam za niezwykłe, dlatego z pewnością muszę przeczytać dzieło pani Mitchell:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal jestem w szoku, że Vivien i Clark za sobą nie przepadali! To byli świetni aktorzy, bo potrafili zagrać idealnie, choć wzajemne towarzystwo doprowadzało ich do szewskiej pasji. :D

      Usuń
  21. No nie, ja się nawet nie przyznam, że nigdy w życiu tej książki nie czytałam... Tyle już planuję po nią sięgnąć, a wychodzi jak zwykle. Chyba czas to zmienić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam. Myślę, że się nie rozczarujesz. :)

      Usuń
  22. Jedna z moich najukochanszych ksiazek (obok wichrowych wzgórz na jednej polce ;)) jak na razie czytalam tylko dwa razy ale w przyszlosci na pewno do Pzw jeszcze wroce nie raz i nie dwa ale wiele razy ;) Mitchell stworzyla absolutne arcydzielo, historie ktora uderza autentycznościa i tym jak ludzie niekiedy potrafia byc ślepi i glupi i naiwni i bezduszni i samolubni i egoistyczni ale tez pokazuje te druga stronę , przeciez Melania byla taka dobra.. Zupelne przeciwieństwo scarlett. :) no i tlo historyczne masz racje naprawde dopracowane ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje typy są identyczne! Dwie książki, które po prostu uwielbiam i mogę czytać je ciągle. :)

      Usuń
  23. Książki nie czytałam, ale mam w planach!
    Dziękuję za recenzję! :D
    Świetny blog, pozdrawiam i obserwuję.
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba, gdy już przeczytasz. :)

      Usuń
  24. Powieść, do której czasami zaglądam, zwłaszcza do wybranych ulubionych fragmentów. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ahhh, kocham tę klasykę:):) niedługo mam zamiar znów wrócić do tej powieści:) wtedy u mnie też będzie recenzja:)
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fenomenalna powieść! Mam ochotę znowu przeczytać. :)

      Usuń