PHILIPPA GREGORY • „KOCHANICE KRÓLA”

Miłość, namiętność, władza — jak często te rzeczy idą w parze? Co zrobić, gdy nagle spada się z samego szczytu i traci się przede wszystkim ukochaną osobę? Czy da się zbudować szczęście na cudzej tragedii?

Maria Boleyn pochodzi z wpływowej rodziny, która ciągle chce więcej. Dziewczyna jest od pewnego czasu mężatką, jednak jej sprytny wuj ma wobec niej zupełnie inne plany. Maria ma za zadanie uwieść króla Henryka VIII, zostać jego kochanką, a co najważniejsze: urodzić mu upragnionego syna. Intryga przynosi efekt, ale dość niezamierzony. Gdy Maria zachodzi w ciążę, równocześnie władca traci jakiekolwiek zainteresowanie i szuka kolejnej kochanki. Na scenę wkracza Anna, młodsza z sióstr, która nie zamierza być byle nałożnicą. Jej plan jest jasny: musi zostać prawdziwą królową. Na przeszkodzie stoi jedynie Katarzyna Aragońska, aktualna żona Henryka. Sieć rodzinnych podstępów prowadzi Annę do nieszczęśliwego końca…

Zgodnie z wcześniejszą obietnicą, przedstawiam Wam kolejny tom z serii o Tudorach. Tym razem mój ulubiony, więc już możecie spodziewać się odpowiedniej oceny. Mam nadzieję, że ta recenzja ostatecznie przekona Was do sięgnięcia po twórczość Philippy Gregory, bo naprawdę warto! „Kochanice króla” to jedna z lepszych powieści, które czytałam, ale bardzo żałuję, że powstała tak nieudana ekranizacja. Jeśli widzieliście najpierw film i też nie przypadł Wam do gustu, to nie zniechęcajcie się. Przechodziłam przez to samo, ale warto było zaryzykować.

Kolejna z pięknych okładek, cały cykl imponująco przedstawia się na półkach. I mój ulubiony papier, delikatnie kremowy. Rozmiary nieco duże, więc zalecam pozostanie z książką w domu i spokojne poczytanie w ulubionym fotelu. Najlepiej z filiżanką herbaty u boku, wieczorem. Wspaniały relaks, zaręczam!

Prawdopodobnie większość z nas wie, że historia Anny Boleyn jest pełna rozczarowań. Nie odbiera to jednak przyjemności z czytania, bo mamy okazję, aby lepiej poznać całą sytuację. Philippa Gregory jasno pokazała wszystkie ciemne strony tamtych niezwykłych, ale i przerażających czasów. Podczas lektury łatwo jest złapać się za głowę, bo widać kompletny brak moralności, zasad i traktowanie kobiet w kategorii „kart przetargowych”. Myślę, że spodoba się to nie tylko fanom takiego gatunku, ale każdej osobie, która lubi dość ciężkie książki. Niejednokrotnie zapominałam, że bohaterowie wcale nie są fikcyjni. Świadomość, iż te sytuacje naprawdę miały miejsce jest bardzo dziwna, ale w pozytywnym sensie.

Narratorką powieści jest Maria, „ta słabsza”. Jednak można poczuć do niej sympatię, gdyż potrafi przyznać się do błędu i mimo wszystko kocha swoją siostrę. Natomiast Anna to prawdziwy wulkan emocji, kobieta perfidna, ale też nieszczęśliwa. Ambicja zaczęła ją pożerać już na samym początku, choć w pewnym momencie sama zaczęłam się zastanawiać, czy Anna nie zasługuje na odrobinę współczucia. A miałam czas, aby o tym pomyśleć, bo książka jest całkiem gruba. Nie zmienia to faktu, że czyta się bardzo szybko. Philippa Gregory posiada specyficzny styl pisania, pełen archaizmów, ale tak zgrabnie wplecionych, że nikt nie powinien mieć problemów ze zrozumieniem danego słowa. Całość charakteryzuje się wartką akcją, ale też wspaniałym tłem historycznym, które jest źródłem sporej wiedzy na temat epoki. Uznaję to za naprawdę wielki plus, bo nie lubię kończyć lektury bez nowych informacji.

„Kochanice króla” polecam wszystkim bez wyjątku, gdyż to na tyle elastyczna powieść, że każdy znajdzie coś dla siebie. Autorka mocno przyłożyła się do pracy i stworzyła całą gamę fantastycznych pozycji, a ja mam ogromną nadzieję, że będę miała okazję, aby opisać je wszystkie.

AUTOR • PHILIPPA GREGORY
TYTUŁ • „KOCHANICE KRÓLA”
LICZBA STRON • 704
WYDAWNICTWO • KSIĄŻNICA
ISBN • 978-83-245-7887-0

32 komentarze:

  1. Przyznam szczerze ze nie znosze historii jako przedmiotu w szkole ale to raczej z powodu nauczyciela ktory nijak nie potrafi przekazac swojej wiedzy uczniom. Książki natomiast z tlem historycznym uwielbiam wiec bardzo chętnie siegne po cos tej autorki skoro jej dziela oceniasz tak pozytywnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niespecjalnie przepadałam za historią, bo uważałam, że uczenie się nudnych dat jest naprawdę zbędne. Najważniejsze informacje często są pomijane, a później uczniowie czują jedynie zniechęcenie. :(

      Usuń
  2. Wielka strata :(
    A co do książki to sięgniemy :) Mamy ją w planach :)

    Pozdrawiamy gorąco i zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromna. Kolejna w tym roku, dość marny początek. :(

      Usuń
  3. Okładka jest przepiękna, a o autorze już trochę słyszałam ciekawa recenzja pozdrawiam http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnie również bardzo się podoba. :) Śliczne kolory, zdjęcie.

      Usuń
  4. Moja ulubiona "prezentacja" tej niesamowitej historii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia rzeczywiście jest niesamowita. Jak wspominałam, często trudno było mi uwierzyć, że te wszystkie sytuacje naprawdę miały miejsce.

      Usuń
  5. Ogólnie uwielbiam wszystko co związane z Tudorami, a ten cykl mam w planach od jakiegoś czasu. Ogólnie lubię książki historyczne i mam do nich słabość. Na pewno po nią sięgnę:) Pozdrawiam! Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uwielbiam Tudorów! Te wszystkie historie są bardzo intrygujące, a Philippa Gregory świetnie ubrała je w słowa. Polecam! :)

      Usuń
  6. Jakoś nie mam ochoty na tę książkę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kolejna będzie bardziej w Twoim guście. :)

      Usuń
  7. Nie wiem czy sięgnę po tę książkę, ale dziękuję za recenzję! :D
    Alan Rickman był cudowny! :(
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Będzie go bardzo brakować, wspaniały aktor. :(

      Usuń
  8. W życiu nie słyszałam o tej książce, ale przy wolnej chwili się za nią porozglądam. Śmierć Rickamna to dla nas wszystkich ogromny szok. Wznieśmy różdżki /*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że książki Gregory są dość łatwo dostępne w bibliotekach. :)

      Usuń
  9. Jak na razie przeczytałam tylko jedną książkę Philippy Gregory, ale jestem ogromną fanką książek z motywem historycznym, a styl pani Gregory bardzo mi odpowiada - jej książki czyta się z zainteresowaniem, nie są nudne; dlatego myślę, że już wkrótce sięgnę po kolejne książki tej pani ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, powieści Philippy Gregory są pisanie bardzo przyjemnym stylem. Mocno wciągają! :)

      Usuń
  10. Ja mam wielką ochotę na ekranizację tej książki - za powieściami historycznymi niezbyt przepadam, za to za filmami bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że sporej rzeszy moich znajomych ekranizacja przypadła do gustu, więc myślę, że też będziesz zadowolona. :)

      Usuń
  11. "Kochanice króla" to jedyna książka tej pani, która stoi u mnie na półce, ponieważ moja mama jest jej wielką fanką. To tym samym książka na którą mam wielką ochotę... i którą w końcu bez wątpienia przeczytam. Mam tylko nadzieję, że to nastąpi już niedługo :)

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio odkryłam, że mam w domu mnóstwo książek, których jeszcze nie przeczytałam — to dopiero zdziwienie! Jestem ciekawa, czy spodoba Ci się styl pisania Philippy Gregory. :)

      Usuń
  12. Nie słyszałam o tej książce, ale zaciekawiła mnie. ;)
    Różdżka w górę...
    Pozdrawiam. :**

    http://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Alan byłby szczęśliwy widząc, iż tyle osób przejęło się jego odejściem. :)

      Usuń
  13. Jedna z moich ulubionych książek! :D
    Cudo nad cudeńkami!
    Niby grubasek, a czyta się, jak "chudzinkę" :D
    Polecam wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Książka jest dość gruba, ale bardzo lekka w czytaniu. :)

      Usuń
  14. Historia to mój ulubiony przedmiot, wiec może się skuszę:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że książka może Ci się spodobać. :) Bardzo poszerza wiedzę na temat Tudorów.

      Usuń
  15. Bardzo lubię historię, ale książki autorki jeszcze przed mną. Myślę, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz super tytuły na swoim blogu:) jest świetny:) będę sledziła na pewno:)
    Co do "Kochanic króla"? Kocham Philippę Gregory, ale "Kochanice..." wciąż na mnie czekają pod stosem powiesci, które miały być przeczytane "na wczoraj". Mam nadzieję, że się kiedyś do niej dokopię:)
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!

      Ja dawno nie czytałam książek Gregory, a chciałabym. :(

      Usuń