LESLYE WALTON • „OSOBLIWE I CUDOWNE PRZYPADKI AVY LAVENDER”

Pewne rzeczy sprawiają, że wyróżniamy się w tłumie. Ilu z nas próbowało ukryć te niezwykłe cechy? Ilu z nas czuło wyobcowanie wśród ludzi, którzy spoglądali z zaciekawieniem?

Ava Lavender bardzo chciałaby być zwyczajną nastolatką. Co jej w tym przeszkadza? Urodziła się ze skrzydłami. Dziewczynie daleko do anioła, ale posiada w sobie pewien urok. Przedstawia historię swojej rodziny, niezwykle tragiczną i naznaczoną piętnem smutnej miłości. Tam każdy posiada specyficzny dar. Babcia, Emilienne, widzi duchy zmarłych. Matka, Vivian, ma mocno wyostrzone zmysły. Prawdziwy dramat Avy rozpoczyna się, gdy na jej drodze staje fanatyczny Nathaniel — mężczyzna pochłonięty obsesją na punkcie religii. Uznaje on Avę za cel do którego dąży. Równocześnie w tle majaczy pierwsza sympatia dziewczyny…

Na tę książkę czekałam już od dawna. Jeszcze nie znałam fabuły, a już coś mnie ciągnęło w tym kierunku. Jako słowo wstępu muszę wyznać, że spodziewałam się dobrej powieści. Naprawdę. Ale to, co otrzymałam — przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Od dawna nie trafiłam na pozycję, która w stu procentach zadowoliłaby mój gust. Koniecznie powinnam wspomnieć o wydaniu! Jest śliczne. Mamy dopiero luty, a okładka już szykuje się do bycia jedną z najpiękniejszych w tym roku. Pióro przedstawione na grafice delikatnie mieni się na złoto, podobnie grzbiet. Wierzcie mi, świetnie to wygląda na półce. Zachwyciłam się do tego stopnia, że przed każdym czytaniem dokładnie myłam ręce, aby nie pobrudzić stron. Obsesja, wiem! A treść jest taka sama, jak wydanie. Delikatna, ulotna, opalizująca. Działa na zmysły. Prawdziwa literacka uczta, która zadowoli osoby chłonące powieści wszystkimi zmysłami.

Leslye Walton jest niezwykle utalentowana. Słowa, których używa wręcz rozpuszczają się na języku, gdy je szepczemy. Historia przez nią stworzona to baśń. Pełna pięknego smutku, efemeryczna. Jednocześnie spotykamy się z rzeczywistością. Problemy Avy wynikające z jej oryginalności łatwo możemy dostosować do siebie. Mimo tego, iż sami nie posiadamy skrzydeł. Sądzę, że to zawoalowane ukazanie różnorodności. Ludzie często boją się tego, co niecodzienne. Bohaterowie wykreowani przez Walton są jak lustro — łatwo znaleźć tam nasze myśli, choć ubrane w kolorowe zdania. Czytanie tej książki przypomina oglądanie obrazu. Tak charakterystycznego, że nie jesteśmy w stanie oderwać wzroku.

Delikatnie musnęła palcem miejsce na karku, gdzie Jack zostawił swój pocałunek. Czuła, że to miejsce pali, podobnie jak klatka piersiowa — ból utrudniał oddychanie. Każdy ruch. Myślenie. Viviane trwała więc po prostu pośród dalii, patrzyła na płomienie na niebie i brała głęboki oddech za każdym razem, kiedy usłyszała potajemny szept Jacka.

Narratorką powieści jest sama Ava. Choć to główna i tytułowa bohaterka, to początkowo usuwa się nieco w cień. W interesujący sposób opowiada o swoich bliskich, a każdy z nich budzi ogromną sympatię. Nie da się pomylić jednej osoby z drugą, są na to zbyt indywidualne. Przyznam, że z każdą kolejną stroną myślałam o tym, iż cudownie byłoby obejrzeć ekranizację. Jednak musiałaby zawierać mało dialogów, za to pełno zapierających dech zdjęć. I idealną ścieżkę dźwiękową. Tak właśnie dzieło Walton wpływa na zmysły.

Leslye Walton sięga też po problemy natury moralnej. Brak zrozumienia, przesadna religijność, wyzbywanie się przyjemności, mocne angażowanie emocjonalne w związku, niewypowiedziane pretensje. A wszystko ciągnie się przez trzy pokolenia. Najpóźniejsze osadzenie akcji to lata pięćdziesiąte. Te tematy nadal są aktualne. Ogromny fenomen tej książki polega właśnie na uniwersalności. Identyfikowanie się z Avą jest czymś naturalnym, bo nie została stworzona jako synonim ideału. Ma rysy, jak każdy człowiek. Równocześnie drzemie w niej pewien rodzaj magii. Taki dostępny dla tych, którzy podejdą bliżej. I nie przestraszą się powierzchownej odmienności. Nie trzeba mieć skrzydeł. Mogą być to blizny, choroby — cokolwiek, co widać na zewnątrz.

Nie ma czytelników, którym powieść Walton może się nie spodobać, bo sięgają po inne gatunki. Ba, „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” trudno zdefiniować. Naprawdę, polecam wszystkim, bez wyjątków. Poszukajcie tej książki, nie rozczarujecie się. Jestem tego absolutnie pewna.

Śmiała się tak, że Henry aż zatkał uszy, a Trouver zaczął wyć. Śmiała się, aż zdrętwiały jej policzki, rozbolało gardło, a w oczach pojawiły się łzy. Śmiała się do swojego zmarnowanego, trudnego życia, które wcale nie musiało tak wyglądać. Śmiała się do swych cudownie pięknych, chociaż dziwnych dzieci i do stolarza, którego powinna była pokochać w chwili, kiedy jej matka usłyszała śpiew ptaka, który przepowiadał dobrą miłość.

AUTOR • LESLYE WALTON
TYTUŁ • „OSOBLIWE I CUDOWNE PRZYPADKI AVY LAVENDER”
LICZBA STRON • 304
WYDAWNICTWO • SQN
ISBN • 978-83-7924-598-7

DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU SQN ZA UDOSTĘPNIENIE EGZEMPLARZA RECENZYJNEGO.

26 komentarzy:

  1. Interesująca pozycja. Ciekawi mnie zwłaszcza ten wątek religijny. Bede musiała poszukać.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten wątek dodał książce sporo tajemniczości, ale też pewnego uroku. :)

      Usuń
  2. też zainteresowała mnie okładka, a jeśli jeszcze sama książka jest dobra, to czekam aż uda mi się ją przeczytać. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po Twojej recenzji jeszcze chętniej sięgnę po tą książkę. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przyjemnością przeczytam tę powieść.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na Twoją opinię po przeczytaniu! :)

      Usuń
  5. Kurde blaszka, ale mnie zaintrygowałaś. Pora się rozejrzeć za tym egzemplarzem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Premiera już nadeszła, więc myślę, że bez problemu znajdziesz tę książkę. :)

      Usuń
  6. Jak tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki, od razu wydanie mnie urzekło. Po Twojej recenzji wiem, że na pewno sięgnę!
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też czekałam na tę książkę. Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź — już się zakochałam w okładce. :)

      Usuń
  7. Jestem szalenie ciekawa tej pozycji! Naprawdę sporo recenzji się pojawia o niej i zwykle są one pozytywne. Poza tym ta cudna okładka... ♥
    Pozdrawiam, shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, też trafiałam na same pozytywne recenzje. Myślę, że ta książka jest bardzo uniwersalna i spodoba się każdemu! :)

      Usuń
  8. Tak wiele osób ją poleca! Nie widziałam jeszcze negatywnej recenzji, a "dziewiątka" jest konkretną oceną! Zwłaszcza "konkretna dziewiątka" :)

    Pozdrawiam z Po drugiej stronie książki i zostaję na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż musiałam mocno podkreślić mój zachwyt! :D

      Swoją drogą, bardzo podoba mi się Twój nick — pomysłowy!

      Usuń
  9. A mnie właśnie zupełnie nie ciągnie do tej książki, pomimo wielu zachwytów, jakie znajduję na blogach. Widocznie to nie TEN czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisz gdzieś sobie tytuł. Może za jakiś czas nabierzesz na nią ochoty? :)

      Usuń
  10. Wszędzie ta książka. W sumie się nie dziwię. Już sama okładka jest obłędna, a po wielu recenzjach chyba mogę pokusić się o stwierdzenie, że treść zainteresuje nawet wybrednego czytelnika ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zauważyłam, że recenzje w wiekszości są bardzo pochlebne. Absolutnie się z nimi zgadzam! :)

      Usuń
  11. Cudowna książka. Zanim ją w ogóle dostałam w swoje ręce, czułam, że to będzie coś wyjątkowego i nie myliłam się. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też odnosiłam takie wrażenie, ale książka przeszła moje oczekiwania. :)

      Usuń
  12. Noszę się z napisaniem do SQN o egzemplarz tej książki i noszę się, ale coś napisać nie mogę. Tak czy siak koniecznie muszę ją kiedyś przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz, pisz! Mocno polecam Ci tę książkę, zachwyty nie są przesadzone. :)

      Usuń
  13. Tyle pochlebnych opinii słyszałam już o tej książce, że na pewno prędzej czy później, będę chciała po nią sięgnąć. Co prawda nie za bardzo gustuję w realizmie magicznym, ale być może - tak jak mówisz - uda mi się znaleźć coś dla siebie w tej powieści. :)

    Pozdrawiam! ♥
    Nierecenzja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spontanicznie postanowiłam jeszcze raz do niej wrócić, magiczna książka. Świetna na te jesienne wieczory. :)

      Usuń