ALLISON PATAKI • „SISI. SAMOWOLNA CESARZOWA”


Plotki i intrygi były niegdyś główną rozrywką wśród osób otaczających władców. Czy sama cesarzowa, kobieta żyjąca na szczycie, jest w stanie znieść pomówienia? To chyba trudne, gdy można ufać tylko sobie. I mimo przykrości pielęgnować wrażliwość, tak znienawidzoną na dworze.

Elżbieta, zwana Sisi, finalnie wydoroślała. Od kilkunastu lat żona Franciszka Józefa, teraz łączą ich tylko dzieci, choć nawet to stoi pod znakiem zapytania. Dwójka najstarszych pociech coraz rzadziej szuka atencji matki, która spokojnie żyje na Węgrzech z ukochaną córeczką. Niestety, bywa wzywana do Austrii, aby pełnić swe obowiązki. I ciągle szuka miłości, której już nie potrafi zaznać od Franciszka. Jednak zdaje sobie sprawę z faktu, że nie może porzucić roli nadanej jej dawno temu. Wtedy, gdy przypadkowo zajęła miejsce swojej siostry. Czy życie Sisi okaże się bajką ze szczęśliwym zakończeniem?

Dość ekstatycznie podeszłam do tej książki. Nawet nie wiedziałam, że to drugi tom w serii, ale później braki mi nie przeszkadzały. Jestem całkiem dobrze zaznajomiona z historią Elżbiety Bawarskiej, postaci kontrowersyjnej, uwielbianej i nienawidzonej.  Od jej śmierci upłynęło wiele lat, jednak nadal wzbudza różne emocje. Ucieszyłam się, iż kolejna autorka sięga po tę historię. I miałam cichą nadzieję na prawdę historyczną, ukazanie faktów w sposób zajmujący, lecz prawdziwy. Pozbawiony lukrowanej otoczki znanej z filmów, gdzie główną rolę grała Romy Schneider. Przy okazji muszę wspomnieć o tej ślicznej okładce, która idealnie pasuje do Sisi. Tłoczone na złoto litery — czy można wyobrazić sobie bardziej cesarski pomysł? A we włosach kwiaty, symbolizujące umiłowanie do natury i poetykę, tak bliską sercu Elżbiety. Jak z treścią? Musiałam nieco ją przeanalizować, bo trzymały się mnie wątpliwości.


Styl pisania Allison Pataki przypadł mi do gustu. Zrównoważenie między opisami a dialogami, a te ostatnie wypadają naturalnie. Autorka zadbała o szczegóły, odpowiednie przedstawienie epoki i ludzi wówczas żyjących. Z ich wadami, zaletami, spojrzeniem na sprawy społeczne, wychowaniem charakterystycznym dla tamtych czasów. Spory nacisk położono na uczucia bohaterów, w końcu nie każdego zainteresuje polityka. Trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z powieścią opartą na faktach, nie pełnowartościową biografią. Choć przyznaję, że Pataki posiada sporą wiedzę historyczną, potrafi wybrać najbardziej ciekawe fakty. A tam, gdzie królują domysły, nieco je upiększa. Dlatego podkreślam, że nie wszystko można w tej książce uznać za pewnik.

Patrząc na to miasto — jej miasto — Sisi stwierdziła ze zdziwieniem, że choć spędziła tu wiele lat, Wiedeń nie był jej bliski. Wciąż czuła się tu obco, niepewna swojego miejsca. Na widok wspaniałej siedziby cesarskiej ręce zaczęły jej drżeć, a żołądek zacisnął się w supeł. Zaciekawieni sprzedawcy i przechodnie na bulwarach podnosili głosy i pośród zgiełku i hałasu patrzyli na cesarski powód zmierzający w stronę Hofburga. Oddając im spojrzenia Sisi rozumiała, dlaczego Wiedeńczycy byli przekonani, że mieszkają w sercu największego imperium Europy.

Pisarka zamieściła w swej powieści postaci realne i znane. Sama Elżbieta, jej rodzina, przyjaciele — oni istnieli. Zgrabnie poprowadzono wątek romansu między Sisi a mężczyzną o wdzięcznym nazwisku Andrássy. Aczkolwiek należy zaznaczyć, że nigdy nie znaleziono ostatecznego dowodu na łączącą ich miłość. Ba, wydaje się być ona wielce nieprawdopodobna. Szanowali się i bardzo lubili, ale raczej daleko im było do czegoś więcej. Podobnie rzecz ma się z „Boyem” Middletonem. Oczywiście, to wszystko nadaje książce smaku, jednak nie wierzmy w każde słowo. Nie bez powodu na samym początku pojawia się popularna wzmianka o „przypadkowym podobieństwu”.

Allison Pataki nie robi z Sisi bezwolnej ofiary. Pokazuje, że nie była krystaliczna, potrafiła zranić i postawić swoje przyjemności nad dobrem syna. Widzimy jej wzloty i upadki, poprzedzone czasami fatalnymi wydarzeniami. Za oryginalnego bohatera uznaję Ludwika, którego sportretowano wiernie, wręcz intrygująco. Sądzę, że po lekturze wiele osób postanowi poszukać informacji na własną rękę, zostaną zachęceni do poszerzenia wiedzy historycznej. Co serdecznie polecam, życie Elżbiety i jej otoczenia potrafi wciągnąć. A „Samowolna cesarzowa” jest świetnym wstępem, przyjemnym w odbiorze. Przy najbliższej okazji zamierzam sięgnąć po poprzednią część. Zdradzę też, że uroniłam łezkę przy zakończeniu. Troszkę słodkie, ale wzruszające.

Książkę polecam nie tylko miłośnikom powieści historycznych. Fani klasycznych romansów, ale z dobrą fabułą w tle będą również zadowoleni. Warto zapoznać się z pisarstwem Pataki. Mam nadzieję, iż jej dalsza kariera będzie krążyła wokół takich gatunków. Kto wie, może następna seria zostanie poświęcona Marii Antoninie?

Dwadzieścia pięć lat małżeństwa, pomyślała Sisi, siedząc nieruchomo, gdy Franziska układała jej włosy w luźne fale opadające na plecy. Był ranek w dniu parady. Obydwoje z Franciszkiem mieli przejechać alejami i bulwarami Wiednia, machając do tłumu, tak jak ćwieć wieku wcześniej, gdy jechali tamtędy jako młoda para. Od tamtej pory urodziło im się czworo dzieci. Ich córka Gizela sama już była matką.



AUTOR • 
ALLISON PATAKI
TYTUŁ • „SISI. SAMOWOLNA CESARZOWA”
LICZBA STRON • 384
WYDAWNICTWO • HARPERCOLLINS POLSKA
ISBN • 978-83-276-2112-2

DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU HARPERCOLLINS POLSKA ZA UDOSTĘPNIENIE EGZEMPLARZA RECENZYJNEGO.

8 komentarzy:

  1. Wiedziałam, że prawdopodobnie będę żałować, że nie wybrałam tej książki, i żałuję. Teraz muszę tylko naprawić swój błąd i czym prędzej po nią sięgnąć. Czuję, że może mi się spodobać :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj koniecznie! Świetnie przedstawiono historię Sisi. :)

      Usuń
  2. Ostatnio bardzo dużo Sissi pojawia się w literaturze. I bardzo mi się to podoba. Ja jeszcze do niedawna, zanim zaczęłam sięgać po książki o Elżbiecie miałam dość jej wyidealizowany obraz, a wszystko z powodu bajki, która pewnego czasu należała do moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga. Nadszedł pewien renesans, Sisi wróciła. Cieszę się, że teraz pisarze starają się pokazać jej prawdziwą twarz, bardzo ludzką. :) W tym animowanym serialu była przeuroczą postacią!

      Usuń
  3. Słyszałam o niej, czytałam również już dziś jedną recenzje... Ale nie nabrałam ochoty na tę pozycję. To nie moja bajka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Trzeba lubić książki tego typu. :)

      Usuń
  4. Z chęcią bym przeczytała tą książkę (i pewnie to zrobię), bo uwielbiam taki klimaty :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przypadnie Ci do gustu. :)

      Usuń